Wspomnienia z poprzedniego sylwestra, kiedy nasza Mała, była jeszcze bardzo mała :) Co prawda aż tak nie płakała, bo to twarda zawodniczka, a fajerwerków tak na prawdę nie oglądaliśmy, bo zamknęliśmy się w cichszym pokoju :) A i w tym roku nie było nam to widowisko dane :) Ale jeszcze kiedyś nam się uda...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz